Skip to main content

KUP BILET NA WIECZÓR WALK SWD!KUP BILET

"Anatomia funkcjonalna w praktyce" -
MMA okiem fizjoterapeuty

Autor: Krzysztof Żaba
Wszystkie posty autora

Zdrowie i bezpieczeństwo jest jednym z najważniejszych elementów, o których trzeba pamiętać podczas treningów sportów walki. Aktywność fizyczna ma przecież dawać radość i satysfakcję, a nie sprawiać ból. W praktyce jednak okazuje się, że nie jest to takie proste, dlatego wspólnie z fizjoterapeutą, Krzysztofem Żabą, postanowiliśmy stworzyć cykl materiałów video poświęcony urazom (oraz ich zapobieganiu) w sportach walki, który będzie regularnie pojawiał się na naszym blogu. Wprowadzeniem do tego cyklu niech będzie rozmowa z Krzysztofem, w której przedstawia on swoje spojrzenie na temat kontuzji w MMA oraz specyfiki samej dyscypliny. 

Na ile w pracy fizjoterapeuty pomaga Ci to, że sam trenujesz sporty walki?

Myślę, że dzięki temu, iż sam trenuję MMA lepiej rozumiem specyfikę tego sportu - chodzi mi zwłaszcza o jego biomechanikę i rodzaj sprawności jakich potrzebuje osoba trenująca MMA. Ten sport jest balansowaniem między wysokim poziomem sprawności fizycznej i motorycznej przy zachowaniu odpowiedniej elastyczności i prawidłowego zakresu ruchu w stawach. Dzięki temu, że znam ten ruch jestem w stanie efektywniej pomagać osobom, u których występuje jakiś problem w narządzie ruchu wynikający najczęściej z błędu w prawidłowej biomechanice ruchu.

 

Jak rozpoczęła się ta pasja i co najbardziej Cię w niej interesuje?

Sportami walki zacząłem się interesować w liceum. Na początku było judo. Wtedy w Polsce MMA było jeszcze bardzo niszowym sportem. Później na studiach trenowałem tajski boks. Potem jednak nadmiar nauki i pracy sprawił, że musiałem przerwać treningi i na jakiś czas zapomniałem o sportach walki. Na szczęście potem pojawiła się Szkoła Walki Drwala z olbrzymią dostępnością zajęć o różnych porach i w dodatku prowadzonych w bardzo profesjonalny sposób, więc już nie miałem wymówki i musiałem zacząć trenować na nowo :) W sportach walki zawsze podobała mi się ich przemyślana biomechanika (uderzenia, rzuty, kopnięcia, czy chwyty), która jest niczym innym jak anatomią funkcjonalną w praktyce. Kolejną zaletą jest ich ogromna złożoność, a co za tym idzie możliwość ciągłego rozwoju, przez co trenujący rzadko kiedy wpada w rutynę.

Porozmawiajmy trochę o urazach w sportach walki, bo to one będą tematem naszego wspólnego cyklu. Czy Twoim zdaniem dyscypliny takie jak MMA, zapasy, boks czy BJJ są bardziej urazowe niż inne sporty?

Wszystko zależy od tego, czy trenujemy rekreacyjnie czy wyczynowo. Myślę, że sporty walki uprawiane rekreacyjnie nie są bardziej kontuzjogenne niż np. jazda na rowerze. Miałem napisać, że bieganie, ale z racji tego, że biegacze są dość częstymi gośćmi mojego gabinetu, nie mogłem tak napisać. Gdy trenujemy sporty walki rekreacyjnie, czyli 2-3 razy w tygodniu, jest to forma treningu ogólnorozwojowego, który dobrze i symetrycznie prowadzony jest zdrowy dla organizmu i powoduje jego równomierny rozwój. Natomiast sporty walki uprawiane zawodowo należą na pewno do bardzo kontuzjogennych dyscyplin z racji  wszechstronności i intensywności przygotowań do walki. Jest bardzo dużo aspektów, które muszą być odpowiednio wdrożone i często pojawiają się przeciążenia, przetrenowanie i kontuzje. No i na koniec dochodzi też sama walka, która na poziomie zawodowym często bywa wyniszczająca i kontuzjogenna.

 

Czy urazy u zawodników i osób trenujących rekreacyjnie różnię się od siebie?

Wbrew pozorom aż tak wielu różnić między samymi kontuzjami osób trenujących zawodowo i rekreacyjnie nie ma, ponieważ, z mojego doświadczenia, w większej mierze osoby te mają problemy z urazami przewlekłymi, które powstają wolno na skutek sumujących się przeciążeń w układzie ruchu. Najczęściej powodowane są one jakimś niewychwyconym ograniczeniem ruchu lub błędem w prawidłowej motoryce. U osoby trenującej MMA rekreacyjnie, MMA jest często jedyną aktywnością, którą dana osoba uprawia i nie myśli o odnowie biologicznej, rozciąganiu, czy treningu kontroli motorycznej. Zawodowiec natomiast nie zawsze włącza fizjoterapię do swojego grafiku treningowego i pogarsza to jego regenerację, co zwiększa ryzyko kontuzji. Niestety - z racji na bardzo duże przeciążenia i intensywność treningową, która towarzyszy trenowaniu zawodowemu - czasami nie da się uniknąć kontuzji. Kontaktować tego sportu jest bardzo duża.

 

Czy zatem możemy w jakiś sposób podzielić te kontuzje ze względu na ich specyfikę?  

Możemy podzielić je na trzy zasadnicze grupy :

  • Urazy na skutek uderzenia – stłuczenia

W sportach walki urazy tego typu są bardzo często. W MMA często zdarzają się gdy np. kopiąc trafiamy przeciwnika w kostną cześć łokcia. W urazach tego typu dominujący jest ból pochodzący z mocnego stłuczenia (w tym wypadku stłuczenia stopy). Przy tego typu urazach, jeżeli nie są za mocne,  przeważnie odpoczynek i ewentualnie maść przeciwobrzękowa wystarczą. Gdy jednak uderzenie jest mocne, może dojść do stłuczenia kości, a dokładnie okostnej i tego typu uraz wymaga już dłuższego odpoczynku od przeciążania tej okolicy. Tego typu urazy na szczęście występują rzadziej. Częściej natomiast dochodzi do stłuczenia mięśni lub ścięgien ww. okolic. W tym wypadku jeżeli pojawia się obrzęk lub zasinienie/podbiegnięcie w miejscu urazu, musimy mieć świadomość, że któryś z mięśni lub ścięgno mogło ulec uszkodzeniu.

  • Urazy ostre – na skutek gwałtownego ruchu (dźwignie, nokauty)

Urazy będące wypadkową przeciągnięcia dźwigni lub na skutek tzw. nokautu w dużej mierze uzależnione są od tego, czy dana dźwignia uszkodziła staw, mięśnie, więzadła, czy doszło do złamania. Postępowanie jest uzależnione od wyrządzonych szkód. Urazy na skutek gwałtownego ruchu powstają chyba najczęściej przy walce w klinczu gdy np. podczas obalenia nasze kolano zostaje w miejscu a ciało upada dalej. Często urazy te powstają w bezpośrednim kontakcie i nie zawsze jesteśmy w stanie im zapobiegać.

  • Urazy przewlekłe - wypadkowa błędu biomechaniki

Tego typu urazy są najciekawsze pod kątem fizjoterapii, ponieważ by móc je wyleczyć musimy znać dokładnie biomechanikę narządu ruchu oraz biomechanikę i specyfikację danego sportu. W MMA, które jest chyba jedną z bardziej przekrojowych dyscyplin, walka toczy się w każdej płaszczyźnie, dlatego też sport ten nie wybacza błędów techniki lub motoryki. Ciekawym przykładem tego typu powiązań jest sztywny staw biodrowy, który może doprowadzić do problemów z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa, ale również i kolana. Łatwo można sobie wyobrazić, jak duże siły rotacyjne muszą się wyładowywać na kolanie czy kręgosłupie w przypadku sztywnego biodra przy kopaniu lub walki w klinczu.

 

Wszystkie te kontuzje będziemy sobie omawiać w osobnych matariałach, ale czy istnieją Twoim zdaniem jakieś uniwersalne zasady, o których każdy z nas powinien pamiętać, żeby ograniczyć ryzyko urazów?

Każdy z trenujących MMA w pierwszej kolejności powinien zadbać o to, by odpowiednio dobrać ilość treningów do swojego rytmu dnia codziennego. Chodzi o efektywność treningu i to, by ciało mogło się po nim regenerować. Często trafiają do mnie osoby, które borykają się z licznymi kontuzjami, ponieważ gwałtownie przechodzą ze stanu stagnacji sportowej do poziomu prawie profesjonalisty, a to przeważnie kończy się licznymi kontuzjami i zaprzestaniem trenowania. Kolejnym ważnym aspektem jest utrzymywanie prawidłowego zakresu ruchu w stawach obwodowych oraz kręgosłupa. Jest to bardzo ważne, ponieważ MMA wymaga pracy w dużym zakresie ruchu w stawie, a gdy tego ruchu brak może być to przyczyną kontuzji. Dlatego też rozciąganie lub mówiąc ściślej - odpowiednia mobilizacja zakresu ruchu w stawach obwodowych i kręgosłupa, powinna być złotą profilaktyką. Ostatnim ogniwem jest odpowiedni trening kontroli motorycznej, który w swej idei dąży do prawidłowej pracy układu ruchu według biomechanicznych prawidłowości.