Skip to main content

06.10 SEMINARIUM MMAZAPISZ SIĘ       10.11 WIECZÓR WALK SWDKUP BILET

Krótka lekcja historii SWD
z MMAłgorzatą

Autor: Małgorzata Czech
Wszystkie posty autora

Historię i klimat Szkoły Walki Drwala tworzymy wszyscy. Trenerzy, pracownicy i klubowicze. Niezależnie od tego, czy treningi na matach SWD dla kogoś były krótkim epizodem w jego życiu, czy też pochłonęły go całkowicie i jest tam po dziś dzień. Każdy zostawia tam krople potu, czy stres po ciężkim dniu. Zostawia cząstkę siebie. Jak to mówi Tomasz Drwal: "To wszystko jest dla Was i Wam ma służyć". I służy już od kilku dobrych lat - coraz większej liczbie osób. Ja jestem częścią SWD od ponad 4 lat i zawsze ciekawiły mnie początki i ewolucja klubu. Postanowiłem więc trochę poszukać... 

Początki na osiedlu Zielonym

W 2006 roku Tomasz Drwal w Nowej Hucie założył klub sportów walki. W grafiku oferowanych zajęć pojawiły się dyscypliny sportu tj. MMA i kickboxing. Maty zostały w szybkim tempie zapełnione przez młodych ludzi. Wielu chłopców bezcelowe siedzenie na osiedlu i nudę zaczęło zamieniać na treningi. Była to dla nich możliwość do rozwoju oraz właściwego spędzania czasu wolnego, a tak ten okres opisuje Tomasz Drwal: 

"Z pracy palnikiem przy spycharce oraz bliżej nieokreślonej liczbie wszechstylowych walk na przeróżnych polach bitew, dorobiłem się miejscówki na pamiętnym osiedlu Zielonym. 75 metrów maty i ponad 20 osób zainteresowanych MMA. Tak to wszystko wyglądało kilkanaście lat temu, a więc w poprzedniej epoce MMA. Niektóre postacie z filmu zostały jednak do dziś. Ba – niektórzy nawet uczą jako instruktorzy w Szkole Walki Drwala!”

Większa powierzchnia do trenowania i więcej zajęć - przenosiny do Hali "Wanda"

Po pięcioletniej działalności klubu na osiedlu Zielonym, Tomasz Drwal otworzył Szkołę Walki Drwala, wtedy jeszcze pod nazwą Change Gym, w starej hali "Wanda" na Hutniku. W porównaniu z poprzednią miejscówką, nowe miejsce robiło wrażenie - przede wszystkim jeśli chodzi o powierzchnię mat :) Oprócz MMA i K1 w grafiku zajęć pojawił się boks, BJJ, grappling i cross. Zwiększyła się też liczba chętnych do trenowania sportów walki.

To był kolejny potężny krok w rozwoju klubu i promowania sportów walki jako aktywności dla każdego. Pojawiły się kolejne nowe możliwości, nie tylko dla młodego pokolenia. W treningach sportów walki i crossa powoli zaczęła uczestniczyć płeć piękna. Średnia wieku osób trenujących poszła też w górę. W praktyce potwierdziło się, że sporty walki są dokładnie dla wszystkich.

Po kilku udanych latach i dużym rozwoju, przyszedł czas na jeszcze większe wyzwania i szanse, jakie otworzyły się w związku ze współpracą z siecią Fitness Platinium. Jesienią 2014 roku nastał czas pożegnania z halą "Wanda" i otwarcie nowej siedziby Szkoły Walki Drwala - połączonej z klubem Fitness Platinium Plaza.

Ciągły rozwój - SWD Plaza, SWD Bratysławska, SWD Katowice i kolejne miejsca na horyzoncie!

W jednej z moich rozmów z nim, Tomasz Drwal powiedział: "W Stanach Zjednoczonych trafiłem na takie miejsce, jakby sportowy super market albo wesołe miasteczko dla aktywnych osób - wszystko w jednym miejscu: sporty walki, różne formy treningi, siłownie, strefa kardio, joga… Zawsze chciałem mieć takie miejsce w Polsce z tak bogatym grafikiem, żeby nie było to miejsce tylko dla zawodników, żeby mogły trenować kobiety, osoby, dla których sport to tylko zabawa, itd. No i się udało. Teraz jest tak duży wybór, że każdy znajdzie coś fajnego dla siebie, wybierze typ zajęć, gdzie się najlepiej czuje, a tam pewnie spotka ludzi, z którymi będzie nadawał na tych samych falach i tak się powoli buduje jakaś społeczność."

Stało się. Lata ciężkiej pracy i ciągłego rozwoju sprawiły, że w tej chwili przeróżnych zajęć sportowych jest mnóstwo i to na rożnych poziomach zaawansowania. Nad zaspokojeniem potrzeb klubowiczów czuwa nie tylko Tomasz Drwal, ale też coraz większa grupa instruktorów i koordynatorów, wśród których są m.in. Kamil Zawarski, Paweł Obrzut i Konrad Król, a więc osoby związane z klubem od wielu lat, a nawet - tak jak Paweł - od samego początku. Po kilku latach zainteresowanie okazało się tak duże, że w Krakowie powstała druga filia - SWD Bratysławska, a kilka miesięcy później także klub w Katowicach. W każdym z tych miejsc w ramach jednego karnetu można skorzystać z treningów fitnessu i sportów walki (m.in. MMA, BJJ, boksu, kicboxingu, zapasów), można w swój grafik włączyć crossa, siłę i wytrzymałość, kalistenikę czy gimnastykę, pobiegać na bieżni, pojeździć rowerkiem, powalczyć z ciężarami na siłowni, a na relaks, wyciszenie i ukojenie można znaleźć miejsce w saunie.

Na tym etapie rozwoju SWD na szczególną uwagę zasługuje fakt pojawienia się na matach bardzo dużej ilości kobiet. Trenują rekreacyjnie oraz na poziomie zawodniczym. Wybierają MMA, BJJ, kickboxing, boks. Można je spotkać niemal w każdej grupie treningowej. Chętnie biorą udział w wewnętrznych i zewnętrznych zawodach sportów walki, gdzie mają możliwość sprawdzić i zaprezentować swoje umiejętności. Wśród nich jestem też ja ;)

Trening to nie wszystko

Jak wspominałam, w SWD jest miejsce dla każdego. Dla mężczyzn i kobiet, dla młodych i tych starszych. Jest czas na ostry wycisk oraz odprężenie. Na śmiech i wyznaczanie nowych celów. Ale nie chodzi tylko o trening. Liczy się też przyjemność z tego wszystkiego i po prostu klimat. Taki sportowy dom, który daje możliwość integracji na różnych imprezach, uroczystościach klubowych i wyjazdowych, obozach sportowych, wspólne kibicowanie klubowiczom, naszym zawodnikom oraz zawodniczkom na wewnętrznych zawodach oraz galach sportów walki - lokalnych, krajowych i międzynarodowych. Wszyscy mają możliwość uczestnictwa w życiu klubu w taki sam sposób. Dzięki temu nawiązują się nowe znajomości i przyjaźnie. Jednym słowem - jest super :) I mówi Wam to nauczycielka fizyki, która kiedyś w życiu by nie pomyślała, że będzie trenowała sporty walki :)